Wiosna albo jeszcze zima 🙂

Koniec lutego zaskoczył nas piękną pogodą i stabilnymi temperaturami na plusie. Zapadła decyzja. Ruszamy. Telefon do wykonawcy. Po krótkiej rozmowie na temat organizacji pracy, mediów i materiału, rozpoczęliśmy przygotowania do rozpoczęcia budowy od stanu zero. Początek budowy wiosną, z gotowym stanem zero, bardzo ułatwia pracę. Start od podstaw z pracami fundamentowymi wczesną wiosną jest trudny- ziemia nie jest jeszcze dostatecznie sucha. Często koparka może „utonąć”, kopanie fundamentów jest mocno utrudnione lub niemożliwe. O wiele łatwiej jest startować już z murowaniem ścian.

W okresie zimowym nie odpoczywaliśmy i wprowadziliśmy kilka usprawnień. Wybraliśmy konkretnych wykonawców instalacji sanitarnych, elektrycznych, stolarki- wszystko należało skoordynować z zatwierdzonym projektem budowlanym. Pojawiła się możliwość podłączenia gazu ziemnego i z tego względu dobraną powietrzną pompę ciepła zamieniliśmy na gazowy piec kondensacyjny. Zaprojektowaliśmy aranżację wnętrza (wszystkie te tematy rozwiniemy później), dobraliśmy drzwi oraz trasy instalacji i inne elementy tak, by na etapie murowania wykonywać docelowy układ i na dalszych etapach nie wchodzić w dodatkowe koszty. Zmieniliśmy również grubość ocieplenia posadzki. Posadzkę ocieplimy styropianem grubości 20 cm. Na całym budynku jest to nieduży koszt w skali całej inwestycji. Ostatecznie również ściany zewnętrzne murujemy z betonu komórkowego Ytong (dużej gęstości) zamiast bloczków silikatowych. Po analizach energetycznych wybraliśmy większy parametr izolacyjności termicznej nad akumulację materiału (o tym wkrótce). Akumulacja, czyli pojemność cieplna budynku- to jak dużo ciepła magazynuje budynek i jak długo będzie go oddawał, ale również to jak dużo czasu będzie potrzebne, żeby go nagrzać. Zmieniliśmy strop na prefabrykowane sprężane płyty kanałowe, ze względu na czas wykonania (a czas to pieniądz), nośność oraz mniejszą grubość stropu. Największą zmianą jest elewacja wschodnia, która obecny kształt powstała całkiem niedawno. Poprzednia elewacja wyglądała tak:

Posiadała ona pewien mankament w postaci filarka w narożniku. działka i budynek otwiera się na południe i wschód , jednak omawiany filarek zamykał tą przestrzeń (ograniczał widok z salonu i tarasu). Brak filarka natomiast powodował, że elewacja wschodnia wyglądała źle. Temat ten ciągle budził moje wątpliwości i niedosyt. Na szczęście urodził się w głowie pomysł na jego zmianę. Usuwamy filarek i przechodzimy z elewacją drewnianą i tarasem na stronę wschodnią, by połączyć całość.


Wracając do sedna: ROZPOCZĘLIŚMY PRACE!

Pierwsze zamówienia- podkładowa izolacja pozioma, zaprawa, bloczki. Rozkładamy izolację i i rozpoczynamy murowanie ścian parteru, pozostawiając miejsca na otwory okienne. Mury powinny być wyprowadzone do wysokości spodu wieńca pamiętając o wysokości podłogi. Następnie wykonywane są nadproża prefabrykowane oraz przygotowywane są słupy i podciągi parteru.

Na tym etapie warto jest zweryfikować lokalizację ścianek, mieć już układ funkcjonalny oraz dobrane drzwi i okna, tak, by potwierdzić ich gabaryt oraz sposób montażu– wymagane technologiczne luzy montażowe. Warto także znać trasy wentylacji i kanalizacji, by móc wykonać wymagane przebicia. Zawsze jest kilka poprawnych dróg do celu i wykonawca wentylacji może mieć inny pomysł na rozwiązanie.

Na płaskiej betonowej płycie pojawiają się ściany i miejsca na przyszłe okna. W końcu pojawia się przestrzeń wewnętrzna. Kilka zdjęć z budowy poniżej.

Ściany niepołączone wieńcami nie są stabilne, dlatego podpory je podtrzymują, bo troszkę wiało.

Aktualny stan to 2 tygodnie pracy (po ok.8h), bez weekendów. Pogoda stabilna. W tym tygodniu zalejemy podciągi, pod koniec marca przyjeżdza strop, poczatek kwietnia robimy dach.

O czym warto pamiętać murując ściany parteru, przeczytasz tutaj.

Słowa kluczowe: murowanie ścian; budowa domu; ściana dwuwarstwowa; dom stodoła; projekt stodoła; nowoczesny dom; stodoła nowoczesna

Author